9 września 2012

Tramwajem przez las

Oczywiście: tramwajem konnym. Bo jakżeby inaczej?

Kiedy wybieraliśmy się czas jakiś temu na wycieczkę welocypedową od Cegłowa przez Rudkę i dalej w świat, spojrzałem na mapy (topograficzne, ma się rozumieć) by z pewnym zdumieniem odnotować figurującą na nich linię kolejki (?) wąskotorowej (?) od stacji w Mrozach do sanatorium w Rudce.

Z badań naukowych zagadnienia, czyli z przeczesania literatury turystyczno-krajoznawczej oraz zasobów Międzysieci wynikło co następuje:
W istocie była to pierwotnie kolejka wąskotorowa, którą stulecie temu dowożono od linii kolei terespolskiej materiały do budowy sanatorium gruźliczego. Po ukończeniu inwestycji tory pozostały, by służyć do przewozu tramwajem konnym osób przybywających do lecznicy. Tramwaj kursował aż do 1967 roku, a jak wyglądał w akcji można zobaczyć na krótkim fragmencie kroniki filmowej.

Jak to bywa, w ramach ogólnej modernizacji kraju (syrenki, autosany...) ten istny relikt XIX wieku skasowano, tory zwinięto, a jedyny ślad ich istnienia zachowały wspomniane mapy.

Atoli - gdy poprzednim razem zawitaliśmy do Mrozów - kierowani między innymi chęcią przebycia na rowerach trasy dawnego tramwaju - zastaliśmy tam tablicę z obrazkiem tegoż i napisem "ODBUDOWA LINII TRAMWAJU KONNEGO MROZY - SANATORIUM RUDKA. Planowane ukończenie: 2009". A był właśnie rok 2011. Cóż można było pomyśleć innego: były wielkie chęci, ale nie znalazły się odpowiadające im rozmiarem fundusze, przyszedł kryzys, krótko mówiąc: diabli wzięli.

Wtem! Dzwoni do mnie wiosną H. i mówi, że tramwaj jest! I wozi!
Parę miesięcy zabrało nam zebranie się, lecz oto odbyliśmy podróż w celu podróży odbudowanym tramwajem konnym. I pojechaliśmy jak królowie! Za 5 zeta prawie 2 kilometry przez las po torach.

Ktoś powie: phi, po Starówce w Warszawie też jeżdżą konne omnibusy. I dorożki.
Ja mówię: ale tu zrekonstruowano TORY! I nie Warszawa to a Mrozy, gdzie - umówmy się - turystów mniej.
Ktoś powie: wszak to atrakcja na miarę prowincjonalnego wesołego miasteczka.
Ja powiem: a znasz ty inny tramwaj konny na chodzie?
Ktoś powie: ale biedne to końsko.
Ja powiem: oj, tam. Pomogliśmy mu pod górkę.

Dla miłośnika komunikacji szynowej to, myślę, frajda nie byle jaka. Jak również dla PT tzw. milusińskich, czyli przyszłości narodu. Odjazdy z Mrozów o każdej pełnej godzinie - w soboty 15 - 19, w niedziele 12 - 19






Pa, pa, koniu!





14 komentarzy:

  1. To już drugi przypadek (poza torami do lotniska Szopę) w ostatnich latach, że tory się buduje, a nie zwija. Fakt, 2 km i w lesie, znikąd donikąd, ale zawsze coś :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No i poza torami w tunelu, ale ich mało widać to się nie liczą ;)

    :D

    Mam nadzieję, że nie przeczyta tego wpisu nikt z łomiankowiczów starających się na wszelkie sposoby doprowadzić tramwaj do Łomianek, a to ograniczając pasy drogowe szosy gdańskiej, a to budując tunel, na wzór warszawskiego metra. Mój pomysł doprowadzenie tramwaju wodnego upadł, ze względu na niesforność wody w Wiśle, a teraz poważnie obawiam się, że pomysł wpuszczenia ekologicznej linii tramwajowej starym nasypem kolei palmirskiej to mógłby, faktycznie, kogoś natchnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Maricn -> otóż to, zawsze coś.
    może doczekamy się i tramwaju do Wilanowa apiać.

    swoją drogą do Szopena pociąg jest, a już do modlińskiego lądowiska zabrakło zapału, choć przecież jest tam odgałęzienie od głównej linii i dałoby się pociąc kawałej dalej. trzeba się przesiadać w ałtobus. aczkolwiek może wtedy nie odnowiono by tak ładnie stacyjki Modlin.


    Weldon -> a co byłoby złego w tramwaju do Łomianek? najechałoby zbyt wielu amantów z Czosnowa?

    a czy wiecie, że cały czas w planach jest rezerwa pod linię tramwajową do Leszna?

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba by było mój ukochany Park, albo Las Młociński wyciąć :D

    Poza tym, gdzieś w Łomiankach, te tory musiałyby leżeć i tak wychodzi, że najlogiczniej to gdzieś pod Kampinosem, tylko zorganizowałoby się jakiś transport publiczny na dowóz :D

    Ja potrzebuję trasy Mszczonowskiej, a nie mrzonek o rozwiązaniu problemów transportowych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cud miód i orzeszki, a nawet suchy chleb dla konia - koński tramwaj w środku lasu - no co za odlot!

    OdpowiedzUsuń
  6. Weldon -> na jeden tramwaj? cały las wyciąć?
    w Łomiankach powinny biec Kolejową, jak nazwa przykazuje.
    co to jest trasa Mszczonowska? aha, już wiem, obwodnica obwodnicy Łomianek.

    IamI -> no nie? :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie również cud i bomba - kto nie skorzysta ten trąba !
    Dzięki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszamy do Mrozów! :-)
      zanim mrozy przyjdą do nas...

      Usuń
  8. Matko i córko, paczę, czytam i uwierzyć nadal w to co widzę nie mogę! Można by w Warszawie odtworzyć kawałek przedwojennej linii tramwajowej na Trębackiej, Moliera i KP ale trzeba by tam zamontować jakieś panele LCD wyświetlające obrazy z przedwojnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie? jak dla mnie, nawet nie musiała by być konna :-)

      Usuń
  9. przebija naszą poznańską Maltankę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, jechałem tam dzieckiem. znaczy będąc.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...