25 lipca 2014

Olesko, ale nie zamek

Czas wartko bieży, i chociaż dzień długi, to droga daleka, a wszystko, co ma początek, ma także swój kres.
Kres miały także - zanim tam przybyliśmy - godziny otwarcia (muzeum w) zamku w Olesku, po którym wiele sobie obiecywałem.
Siatka, furtka, cieć. A król Jan III się tu rodził.


Wcześniej po drodze mignęły Podhorce. Z daleka. Trudno, trzeba było się nie szlajać po pustostanach Wiśniowca, lub obczajać Poczajowa. A tak - przynajmniej zostają na następny raz. O ile on nastąpi.

Z powodu zamknięcia zamku, w Olesku snop uwagi trafił w ex-klasztor kapucynów. XVIII wiek. Sfatygowany pod wpływem działania Związku Radzieckiego.
Atoli też zamknięty. Nie zwiedza się go, bo - albo: mimo że - mieści magazyn dzieł Lwowskiej Galerii Sztuki. W związku z tym, wokół sporo szwarcenegerów. Sztuka ściśle strzeżona.

Ale popatrzeć z zewnętrza można na mury i ex-rzeźby.

Popatrz.
















21 komentarzy:

  1. W Podhorcach byłem, Olesko tylko mi mignęło przez szybę.
    Ładny karmelita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to się uzupełniamy do kompletu typowej wycieczki objazdowej po Rusi i Podolu.

      to podobno św. Antoni (Padewski), a klasztor był kapucynów, nie karmelitów - mój błąd.

      Usuń
    2. Równie ładny kapucyn.

      Usuń
    3. Kapucyn < Franciszkanin

      Z Oleska pamiętam rzeźbę sprzed zamku (jakieś dziady stojące i patrzące się w dal) oraz to, że obraz ("Bitwa pod Parkanami"?) był za wysoki do pomieszczenia i końcówka była zawinięta i leżała na podłodze.

      Usuń
    4. nie wiem, czy dobrze rozumiem nie-równanie.
      św. Antoni = franciszkanin =/= kapucyn
      podobnie
      Franziskaner =/= cappuccino
      ;-)

      toż to niemal jak "Bitwa pod Grunwaldem" u tow. Jana Winnickiego.

      Usuń
    5. Kapucyni (np. z Miodowej) to też odłam franciszkanów (tych z Franciszkańskiej). Podobnie, jak reformaci (ci z Senatorskiej).

      Usuń
    6. pani kierowniczko, ja to wszystko rozumie.
      od trzech komentarzy piszę jeno, że jeśli rzeźba to św. Antonii, to nie kapucyn, chociaż franciszkanin.
      jeśli św. Antonii byłby kapucynem, a to św. Antonii jest tu wyrzeźbiony, to będąc św. Antonim - kapucynem byłby jednocześnie franciszkaninem, tak jak pozostając św. Antonim - franciszkaninem nie jest jednocześnie kapucynem.
      chyba już wszystko jasne ;-)

      Usuń
    7. Tak.

      Ta rzeźba (o której pisałem ja, Jarząbek) mi się kiedyś przyśniła. Przed wizytą w Olesku.

      Usuń
    8. Nic. Rzeźby nie mówią.

      Usuń
    9. na pewno nie mówią przez sen. ale tak w ogóle, to przemawiają, jak i inne dzieła sztuki.

      Usuń
    10. Śpiewała to: http://www.youtube.com/watch?v=mnwsb-HaWgw

      Usuń
  2. Bardzo oczyska napasłem cudnymi widoki, i zapragnąłem osobiście nawiedzić. Kiedyś, bo na razie nie ma szans, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak da się zauważyć, jest to miejsce w orbicie typowych wyjazdów typu "Lwów i okolice", więc szanse są duże ;-)

      Usuń
    2. Polacy już z powrotem udają się na Ukrainę ( w sensie, turystycznie).

      Usuń
    3. udaje im się to udawanie, czy tylko udają?

      Usuń
  3. Jakby tak wziąć te wszystkie rzeźby i zestawić razem w przemyślanej konfiguracji, można by stworzyć nową jakość i dać tytuł. I do CSW.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to jest słuszna koncepcja.
      a może wystarczą same zdjęcia, tylko przerobione na czarno-białe?

      Usuń
  4. Po latach kierunków podróżowania wszędzie tylko nie na wschód dojrzewam to skierowania się ku wschodniej stronie. I nie mam na myśli Mińska Mazowieckiego i okolic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedlce? :-)

      no, tak. ja mam niedosyt i zachętę do ciągu dalszego.
      może kiedyś...
      a jeśli chodzi generalnie o kierunek, to teraz wypadałoby wreszcie pojechać do Wilna (ale wstyd, nie byłem).

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...