22 marca 2016

W poszukiwaniu wiosny (cz.1 zastępcza)

Wziąłem dziś udział w wyprawie badawczej poszukującej wiosny. Nie znaleziono. Wymarzłem za to tak, że musiałem po powrocie skorzystać z wanny pełnej wody. Co za świetna sprawa taka wanna! A istnieją zawodnicy, którzy mówią „nieeee... po co wanna... zawsze tylko biorę prysznic”, itd. Też na ogół tylko biorę prysznic, ale dlaczego skazywać się na niemożność popływania w ciepłej wodzie? Wanna stanowi jeden z punktów rozszerzonej Karty Praw Człowieka i Obywatela, którą sobie na własny użytek rozszerzyłem.

Co zatem znaleziono? O tym w następnym odcinku. Dziś na rozgrzewkę, tudzież w ramach etykiety zastępczej, nadmieniam tylko fotografię z lata sprzed lat, chociaż i to ubiegłe dawało podobnie rozkoszne ciepełko. Temperatura  „OUT” jest oczywiście przekłamana południową ekspozycją, za to temperatura „IN” odpowiadała prawdzie. Na obrazku zaś - Aleboten oraz Fajka (mal. Ha.).






12 komentarzy:

  1. Wiem, że powiem teraz coś skandalicznego, ale robi mi się źle, gdy widzę tak wysokie wskazania na termometrze. Od dawna poszukuję regionu świata w którym mógłbym żyć w komforcie, tzn. takiego zakątka świata, gdzie rzadko spadałoby poniżej zera i rzadko wznosiło się powyżej dwudziestu stopni. Wbrew pozorom nie jest to takie proste, jeśli do tego kręci się nosem na miejsca tak wilgotne jak Szkocja. Na razie pozostaje mi więc cieszyć się tym, co obecnie mamy za oknem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby upały panowały na okrągło, też wyszłoby mi to bokiem i byłbym Murzynem.

      Usuń
  2. Nie lubię ani bardzo niskich, ani bardzo wysokich temperatur. W zeszłym roku w sierpniu myślałem, że zejdę (szczególnie, że nie padało). 25 stopni latem naprawdę by mi wystarczyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wolę się zgrzać niż wyziębić. z drugiej strony... wolałbym zamarznąć niż spłonąć.

      Usuń
    2. Może ja mniej ekstremalnie: wolę nosić mniej ubrań niż więcej, ale nie lubię, gdy nawet te minimalne ilości się do mnie przyklejają z powodu zaduchu.

      Usuń
    3. z a d u c h u? użyj mydła!
      też wolę mieć na sobie mniej. dlatego lubię tę porę roku, kiedy mogę chodzić po ulicach nago.

      Usuń
    4. Wiedziałem, że nastąpi żart typu "to się umyj", ale nie trudno.

      Usuń
    5. to czemu piszesz "zaduch"? :-)

      Usuń
  3. Dopisuję się do postulujących temperatury całoroczne w granicach 15-20 stopni, z opadami tylko nocą i okazjonalnymi ekstremami typu 25 (na plusie). I oczywiście obowiązkowo z tygodniem śniegu na Święta. Jest gdzieś takie miejsce?

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle stopni to ja ostatnio widziałam w szkole w dzienniku! (to było dawno)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 35, no 36 stopni często się widuje.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...