6 czerwca 2014

Bar

W nieustająco konsekwentnym podążaniu na zachód bierzemy jednak skręt ku południu, ku Dniestrowi. No bo jak tu nie skręcić? Po drodze koniecznie zahaczamy o Bar.

Bar - nazwa utrwalona w pieśni i legendzie!
Miasto królowej Bony (nazwane zresztą od jej księstwa Bari we Włoszech), zamek Zygmunta Starego, arsenał królewski, „Bar wzięty!", wreszcie miasto konfederacji 1768 roku...

A przy tym wszystkim, chyba największe rozczarowanie całej wyprawy, zwłaszcza chwilę po niespodziewanym w swym splendorze Międzybóżu: otóż w Barze poraża turystyczno-krajoznawcza próżnia! Nic niemal nie pozostało z twierdzy - rozebrana na chlewiki.


Po drugiej stronie pleców świeci tylko syntetyczne ujęcie „świętej trójcy”: cerkiew, kościół polski katolicki i poradziecki monument z herosem, upamiętniający poległych w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej (zwanej gdzie indziej II wojną światową).


Ponieważ w Barze nic się nie dzieje, zapycham dziurę widokami podolskiej wsi.
To dobrodziejstwo prowadzenia blogu: tylko tu można zapchać dziurę widokami podolskiej wsi i nie wyglądać przy tym jak stary, osmalony czajnik.










23 komentarze:

  1. Fauna doprawdy fotogeniczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. białe gęsi śledzą czarną kurę. to ciekawe.

      Usuń
    2. a kot śledzi psa;)

      Usuń
    3. a indor swój harem.

      Usuń
  2. Jak na zapchajdziure, calkiem przyjemne te widoczki, ta chalupka taka podkarpacka sie mi widzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a bo to już prawie podkarpackie regiony ;-)

      Usuń
    2. prawie robi, jak wiadomo, różnicę..

      Usuń
  3. No to szkoda, że tak jak Tytus & Co. nie możesz się przeklikać w przeszłość, żeby zachować zabytki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam duszka. ale i tak chyba trzeba by się przenosić nazad zbyt często...

      Usuń
  4. No jak Bar wzięty, to wzięty - dlatego go nie ma. Nie rozumiem zdziwienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wzięty, to powinno być w nim tłoczno.

      Usuń
    2. pod Barem istne bagno.

      Usuń
  5. Btw, czy funkcjonuje w tym uroczym miasteczku jakakolwiek knajpa? Nawiedzić bar w Barze, to byłoby coś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zupełne barbarzyństwo.

      a propos - przypomina się anegdotka, jak to Słonimski na wieść o Boya podróży z odczytami po Francji, i tym, że pisarz będzie w Cognaku, napisał, że "nosi to wszelkie cechy rewizyty".

      Usuń
  6. Nie wiedziałem, że bohaterem wojny ojczyźnianej był batman. W dodatku biały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, jeśli po stronie Amerykanów mogli walczyć Wolverine i Kapitan Ameryka [!]...

      Usuń
  7. ło matko, batman forever_nagi? A na cóż on wskazywa tym mieczu?
    Bar klimatyczny, żeby nie napisać, klimatyzowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to co? kierunek na Berlin!

      Usuń
    2. hm.a miałam wrażenie, że do piekła. Muszę przypatrzeć się dokładniej

      Usuń
    3. na jedno wychodziło.

      Usuń
  8. Gdybyś był się w Barze zbakał, mógłbyś zatytułować post "Bar - bakanie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdybym ustrzelił tam (aparatem) z jakichś przyczyn bizona, zatytułowałbym wpis "Barbizon".

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...