20 stycznia 2015

Kościół nad stawem

Może robię się nieco monotematyczny. Ale... Za to zdjęcie, w przeciwieństwie do wielu spośród tu pokazywanych, robionych jeszcze w XIX wieku, jest nieziemsko świeże, bo nie stuknęło mu nawet 12 godzin (kiedy piszę te słowa). Kościół uwidoczniony na dalszym planie ma zaś rodowód najszacowniejszy spośród świątyń dzisiejszej stolicy, gdyż jest siedzibą najstarszej parafii, starszej od samej Warszawy.
Tzw. substancja budowli jest dużo młodsza, bo zaledwie około stupięćdziesięcioletnia, chociaż kryje w sobie starsze zręby, średniowieczne, gotyckomazowieckie. Staw też jest ciekawy, bo pojawia się i znika.






17 komentarzy:

  1. Kilkakrotnie ostatnio myślałem, że warto się tam wybrać - nie byłem od lat.
    Jako dziecko łaziłem z mamą nad ten staw po ryby, bo tam było gospodarstwo rybne. We Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to właśnie z resztek tego gospodarstwa cykane. nigdy tam nie byłem po ryby, nawet nie wiedziałem, że dilują. ale samo miejsce przyciągało nieletnich - zwłaszcza masońskie podziemia popotockie.

      Usuń
  2. Też tam nie byłem baaardzo dawno, i do tego ostatnio doczytałem, że 'oficjalna' wycieczka była tam organizowana, więc pewnie widzieli coś więcej niż się widuje na co dzień. No nic, następną razą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co to znaczy "'oficjalna' wycieczka była tam organizowana"?

      Usuń
    2. Oficjalna, znaczy się z przewodnikiem licencjonowanym - zdjęć nie widziałem, ale zapowiadało się, że zaglądali do okien tramwajom, znaczy widzieli rzeczy, o których nie śni się zwykłym szwędersom, bo som przed ich óczmi zakryte na co dzień.

      Usuń
    3. pan mnie zaciekawia. może przybliżyć bliżej (kto ten przewodnik, z jakiego ramienia wysunięty na czoło, co widzieli, kiedy...)?

      Usuń
    4. O ja... na mordoksiążce coś mię migło, i tak szybko jak migło, to znikło, bo się strona odświeżywszy. Postaram się poszukać, ale czy znajdę - nie wiem, bom ja małobiegły w te klocki.

      Usuń
    5. Mam go - linka tutaj - to była pierwsza część, więc zgadywam, że będzie i druga.

      Usuń
    6. dzięki. a więc chodziło o świętą Katarynę. bo tam jest trochę innych ciekawych pozostałości tyż, o których wyżej wspominam.

      Usuń
  3. Zima! Zima rzuca mi się w oczy na pierwszym planie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. była, ale się już zmyła.

      Usuń
    2. Na chwilę zmyła i znowu pojawiła:)

      Usuń
    3. najbardziej nieprzewidywalna i kapryśna pora roku.

      Usuń
  4. Saint-Catherine-in-the-fields ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. santa Caterina fuori le mura.

      Usuń
    2. To już prędzej na Krakowskiem mamy Sant'Annę Fuori Le Mura ;-)

      Tylko, co na to lemur?

      Usuń
    3. takich fuori mamy sporo w sumie.
      lemur? wygina śmiało ciało!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...