9 kwietnia 2017

Niedzica

Czy wy wiecie,
czy wy wiecie,
że już kwiecień?

Gdy się powiedziało „a” jak Mirów, trzeba powiedzieć „b” jak Bobolice.
Tak samo, gdy się powiedziało „c” jak Czorsztyn, należy powiedzieć „d” jak Niedzica.

Stoją bowiem te dwie fortece naprzeciw siebie jak Gog i Magog, Świdryga i Midryga, Minas Morgul i Minas... (to drugie). Ehm... chwileczkę. Już to pisałem. Przy okazji Chocimia i zamku w nimże, tamże.


Atoli nie bez przyczyny to powtórzenie! Analogia występuje w postaci okoliczności trans- i granicznych.
Jak na Podolu, z jednej strony był polski, czy też rzeczpospolity Żwaniec i Kamieniec, po drugiej wołosko-turecki Chocim, tak tutaj mamy polski Czorsztyn i spisko-węgierską Niedzicę, a konkretnie zamek Dunajec (Dunajecz). W obu przypadkach granicę należy uważać za znikniętą.


I tak, jak w przypadku Chocimia odrębność przynależności polityczno-kulturowej odmalowuje się w samym wyglądzie, czyli tzw. architekturze obiektu. Jest on wyraźnie - gdy się przyjrzeć - odmienny od pozostałych zamków polskich z epoki, tzn. średniowiecza przebudowanego w nowożytności (i nie mówię tu o widocznym poniżej manierystycznym domofonie).


A więc warto pamiętać, że zabytek ten nie należał do państwa polskiego, a przez gros jego istnienia władały nim rody węgierskie. Nazwisko inicjatora najpoważniejszej przebudowy - Jerzego Horvatha - oraz data - MDCI - uwidocznione są w tablicy nad bramą.


Trochę psim swędem państwo nasze zainkasowało bez mała sto lat temu kawałeczek Spisza (i Orawy po drugiej stronie Tatr, chyba dla równowagi) wraz z pięknym zamkiem niedzickim.

Niemal zawsze przy okazji opisywania tego regionu i tamtych czasów wspomina się, że w dobrach zamkowych do lat 30. XX wieku przetrwała szczątkowa forma pańszczyzny, tzw. żelarka (zniesiona ustawą sejmową).


O samym polskim Spiszu mam zamiar spisać wpis stosowny w nieoczekiwanej przyszłości. Nie na zasadzie wypisu z W-pedii, a raczej w formie wypracowania „Spisz i ja”.

Na dobranoc panorama Pienin z zamkiem Dunajecz oraz i z jakimś zgubionym kapciem:


Dobranoc.




17 komentarzy:

  1. Widział żem z dala, ale bezpośredniego otoczenia jeszcze nie zażyłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiwszy, tym razem, z którego są zdjęcia, nie wkraczałem do zamku.
      byłem tam jeszcze w XIX wieku. czy tam w XX, trudno to spamiętać.

      Usuń
    2. Były już winyle Tercetu Egzotycznego? Jeśli tak, to końcówka XIX.

      Usuń
  2. Z piskiem czekam na spiskie zapiski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuć sąsiadom!
      nie nastawiałbym się jednak na jakiegoś prusta czy stasiuka...

      Usuń
    2. Może sąsiedzi słuchają Rush albo Myslovitz. Wówczas nie zauważą.

      Usuń
    3. albo są fankami The Beatles.

      Usuń
  3. Atoli ten domofon to węgierski a kapeć spiski ... domniemywam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niechybnie nasze one, piastowskie.

      Usuń
  4. Podobno zamek niedzicki połączony zastał tunelem z zamkiem nidzickim przez Krzyżaków po wygnaniu ich z terenu Węgier, w celu szmuglu węgrzyna, który był im zasmakował, na stoły wielkomistrzowskie w Malborku.

    Tunel ma położenie niemal południkowe, co daje dwukrotnie w roku (podczas równonocy) efekt wpadania promieni słonecznych w Niedzicy i rozświetlania tunelu aż po Nidzicę.

    Tunel przebiega przez Modlin i dlatego to miejsce ma tak strategiczne położenie, czego efektem jest budowa twierdzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Trochę psim swędem państwo nasze zainkasowało bez mała sto lat temu kawałeczek Spisza" - rozumiem, że to żart. W przeciwnym wypadku nie chce mi się nawet polemizować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze możesz polemizować żartem.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...