11 listopada 2014

Podwórex warszawski

Warszawa - miasto odtworzone po wojnie fałszywie z gumy, tektury, papier-mâché i mączki z odzyskanych od hitlerowskich faszystów cegieł, w swych głębokich trzewiach (trzewach, jak powinno się mówić poprawnie) ukrywa jeszcze kilka tajemnic.

Należy raz na zawsze pożegnać się z myślą, że np. na Zamku Królewskim odkryje się nieznane freski za komodą - bo wszystko poszło w gruzy w 1944 - albo w Zamku Ujazdowskim zamurowaną puszkę z inskrypcją - bo rozebrało go Ludowe Wojsko Polskie...

Atoli, wchodząc na niepozorne podwórko dzielnicy z lat 30. odkryć można zespół interesujących ruder.

Nie jest to może obiekt na miarę radomskiej drukarni, a „Katalog warszawskiego dziedzictwa postindustrialnego” autorstwa Michała Krasuckiego go nie uwzględnia.
Ale zdumionym oczom zafrapowanego podwóreksploratora ukazują się relikty dawnej świetności, która nawet drobne budynki kazała ozdabiać neo-ornamentami.








Dziś relikty te tkwią głęboko w stanie niezasłużonego zaniku. Gdyby moja firma prosperowała jak jaki Małomiękki, kupiłbym te dwie sąsiadujące plecami nieruchomości i pieczołowicie odnowił z przeznaczeniem na reprezentacyjną siedzibę.






22 komentarze:

  1. Na tę nieruchomość to wystarczy zapewne, by firma prosperowała jak pierwszy z brzegu burdel, niepotrzebny Małomiękki. Chyba że grunt tam cenny.

    Po raz nie pierwszy apeluję o okazanie życzliwości czytelnikowi i wskazanie mu, gdzie to jest, bo ja na przykład nie wiem.

    Przedzeszłej zimy jedna taka ukryta podwórkowa fabryka na Pradze się zawaliła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doprawdy nie wiem, jakie ma obroty, ani jakie przychody generuje pierwszy lepszy (?) burdel.
      zwłaszcza, że to szara strefa, a więc niemoralność jest podwójna.

      lokalizacja zalinkowana.

      Usuń
    2. O! Na tę lokalizację bym nie wpadł.

      Usuń
    3. a jednak żaden burdel nie kupił tego i nie wyremontował, ha?
      może dochód z tego interesu wystarczy jeno na wynajem mieszkania w osiedlu "Kombajn"?

      Usuń
    4. Nie chcąc tu się zagłębiać w księgowość burdeli, zauważę tylko, że samo słowo jest wieloznaczne.

      Usuń
  2. Prawie-umarłe-miasto - najsik znalezisko! Obstawiałem (przed lóknięciem w lokalizację) jakąś ex-roboczą Wolę, a to proszę jaki niespodziewanek!
    PS. Zagadka też by była niezgorsza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zagadka z części ceglano-ostrołukowej byłaby nieprzepisowa ze względu na domofon.
      zagadka z części tynkowano-prostokątnej - była.
      ;-)

      Usuń
  3. Ślady jakiejś zaginionej cywilizacji. Po co oni to budowali? O co im chodziło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tam są zaszyfrowane wskazówki jak żyć.

      Usuń
  4. Kiedyś odkryłam ową nieruchomość zaglądając w podwórze własnie. Niestety nie posiadałam narzędzia zdjęciorobiącego.
    PS. Na żywo wygląda na stan większego rozkładu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, kiedy odkryłaś - może destrukcja poczyniła już większe zniszczenie ;-)

      Usuń
    2. a, to nie, fotki są z XI 2013 :-)

      Usuń
    3. Ciekawe jak to wszystko wygląda dziś...

      Usuń
    4. spróbuję wpaść tam w piątek ;-)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawe! Muszę zamienić się w "podwórkoeksloratora" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie tak znaleźć takie perełki.
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. perełką może i jest radomska drukarnia...
      tutaj to najwyżej szklane paciorki. ale dobre i to, jak na Warszawę.
      złe, że się sypie, i pewnie niebawem zniknie...

      Usuń
  7. Warszawa została odbudowana kosztem, między innymi Głogowa. Moje miasto nigdy nie zostało odrestaurowane.
    A rudery są całkiem ładne. Tu się wyłamię. podobają mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ciekawe. Powiedz, co z Głogowa wywieziono do Warszawy? Tak konkretnie, chętnie się dowiem, bo pierwszy raz o tym słyszę.

      Usuń
    2. jak to, co? głogowską starówkę. i postawiono ją w Warszawie. domy razem z instalacjami, meblami i szczurami.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...